wydarzenia lutego
o tak, to z pewnością najważniejsze wydarzenie tego miesiąca - rozwalony samochód tatusia -.-'
jak sie wchodzi
to sie puka
2007-02-21 18:33:47 skomentuj (1)
zimowa melancholia
szukałam dzisiaj w tym moim bałaganie jakiegoś nieużytecznego, dawno zapomnianego podręcznika (który o dziwo nagle stał się niezwykle ważny) i stało się - zamiast podręcznika znalazłam stare albumy ze zdjęciami..
zaczęłam je przeglądać, głównie rok 2002 - niezapomniana wycieczka szkolna do Moskwy, później obóz żeglarski w Bobęcinie (z którego zostałam oficjalnie usunięta;p), obóz konny ze Starą w Nowęcinie (i niezapomniane pulpeciki;)) i dużo, dużo innych..
ci wszyscy ludzie - niegdyś najlepsi koledzy i koleżanki, teraz tylko wspomnienie... tak bym chciała, żeby można było ich wszystkich zatrzymać przy sobie..
myśl o tym, że te piękne i gorsze chwile, które teraz właśnie mają swój czas i teraz się dzieją, że za kilka lat mogą po nich pozostać tylko zdjęcia i wspomnienia.. ta myśl mnie dobija.
jak sie wchodzi
to sie puka
2007-02-05 23:34:26 skomentuj (2)
update.
porzadki na blogu. duzo sie pozmienialo. trzeba nadgonic. zacznijmy od strony wizualnej:)
dzieki Staruszko:*
jak sie wchodzi
to sie puka
2006-01-17 23:02:01 skomentuj (25)
nowa notka.
nie pisalam nowej notki bo... mimo iz od ostatniej notki moje zycie praktycznie wywrocilo sie do gory nogami, a na pewno bardzo sie zmienilo, to i tak poprzednia notka pozostaje aktualna..
taka...
...permanentna notka.
jak sie wchodzi
to sie puka
2006-01-13 23:43:01 skomentuj (5)
a czego ty sie spodziewalas?!
no i wszystko potoczylo sie oczywiscie tak jak zawsze. jaki z tego wniosek?
ze tez ja nie potrafie sobie tego uswiadomic raz na zawsze :/
jak sie wchodzi
to sie puka
2005-05-28 22:05:49 skomentuj (1)
confused
nienawidze facetow!!!!!!
tak nie mozna, tak sie nie robi...:(
jak sie wchodzi
to sie puka
2005-04-20 18:49:53 skomentuj (5)
welcome home!
wrocilam do domu. i co? i zamiast jakiegos komitetu powitalnego, kwiatow, spiewow, tancow, radosci ze dziecko po 3 miesiacach z obczyzny wrocilo to co??
-czesc mamusiu!
-... czesc.
-co tam slychac?
-nic.
-mam sobie isc...?
-jak sobie chcesz.
i od razu czuje ze jestem w domu.
co do zmian o ktorych byla mowa w poprzedniej notce - owszem, nowa rodzina, nowa szkola. czy jest lepiej?
no niech wam bedzie, jest:)
ale znajac zycie i tak sie cos zjebie.
"...it's so predictable..."
jak sie wchodzi
to sie puka
2005-03-20 10:28:00 skomentuj (1)
-=layout by Natalee=-